joomla templates top joomla templates template joomla

Przecierali oczy ze zdumieniem, kiedy zobaczyli rowerzystę jadącego autostradą A1 w kierunku Gdańska. Cyklista był pijany miał 2,5 promila, ale poruszał się bez problemu rowerem

info: Policja, Świecie; fot: Archiwum włącz . Opublikowano w Świecie wiadomości

Jazda autostradą może wiele kosztować. Przekonał się o tym nietrzeźwy mieszkaniec powiatu świeckiego, który próbował dojechać do domu autostradą A1 na rowerze. Policja szybko uniemożliwiła 41-latkowi jazdę, która mogła skończyć się tragicznie. Za swój „wyczyn", w dodatku po pijanemu, mężczyzna odpowie przed sądem.
 
Kierowcy, którzy w niedzielę 15 lipca wieczorem jechali autostradą A1 w kierunku Gdańska, mogli przecierać oczy ze zdumienia, gdy zobaczyli na swojej drodze mężczyznę jadącego rowerem. Na szczęście nikomu nie stała się krzywda, ponieważ policjanci wydziału ruchu drogowego komendy w Świeciu pełnili właśnie służbę na autostradzie. Podczas patrolu dostrzegli rowerzystę przejeżdżającego w Nowych Marzach przez barierki prowadzące na autostradę A1. Pojechali w kierunku mężczyzny, który zdążył już wjechać na drogę szybkiego ruchu.
 
 
Rowerzysta był bardzo zaskoczony interwencją mundurowych. Swoje zachowanie tłumaczył pomyłką. Podkreślał, że pomylił drogi, a chciał dojechać tylko do domu.
 
Policjanci podejrzewali, że mężczyzna może być pod wpływem alkoholu, więc sprawdzili jego trzeźwość. Okazało się, że rowerzysta miał w organizmie ponad 2,5 promila.
 
Teraz cyklista ze swojej brawurowej jazdy po autostradzie, w dodatku pod wpływem alkoholu, będzie się musiał tłumaczyć przed sądem.